Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Warszawskie kluby mają coraz lepsze standardy. Minęła już epoka tandetnych wystrojów, tanich alkoholi i kiepskiej muzyki. Teraz klub, który chce się utrzymać na fali, musi stawiać na elegancję i restrykcyjną selekcję. Zakaz wejścia w trampkach, kieliszek wódki za 40 zł, najmodniejsze lokalizacje – stolicą rządzi teraz prestiż. Najlepsze kluby w Warszawie śrubują swoje standardy do granic możliwości.
Warszawskie kluby mają coraz lepsze standardy. Minęła już epoka tandetnych wystrojów, tanich alkoholi i kiepskiej muzyki. Teraz klub, który chce się utrzymać na fali, musi stawiać na elegancję i restrykcyjną selekcję. Zakaz wejścia w trampkach, kieliszek wódki za 40 zł, najmodniejsze lokalizacje – stolicą rządzi teraz prestiż. Najlepsze kluby w Warszawie śrubują swoje standardy do granic możliwości.
Pamiętasz kluby lat początku XX wieku? Białe kozaczki, kwadratowe tipsy, hity Britney Spears, brudne toalety i piwo za 4 zł? Wielu dzisiejszych trzydziestolatków i czterdziestolatków bardzo dobrze pamięta te czasy. Jedni wspominają je z rozrzewnieniem, inni z zażenowaniem. Ta epoka dawno już minęła, a dzisiejsze kluby w Warszawie niczym nie przypominają niegdysiejszych „muzycznych remiz”. Mimo że warszawskie kluby zawsze były o krok czy dwa przed klubami w pozostałych częściach kraju, to kiedyś udzielał im się ten klimat kiczu, masówki i wolnej amerykanki. Co mamy dziś? W drugiej dekadzie XX wieku najlepsze kluby w Warszawie wpuszczają tylko panów pod krawatami i panie w szpilkach. Nie ma mowy, że na teren klubu wejdzie osoba pod wpływem alkoholu, środków odurzających lub agresywna. O wejściu decyduje wygląd, zachowanie i popularność.
Masz na sobie jeansy i bejsbolówkę? Niestety – poszukaj innego miejsca.
Jesteś w małej czarnej i z elegancką torebką na łańcuszku? Zapraszamy i baw się dobrze.
I nie – to nie jest dyskryminacja. To bardzo rozsądne podeście właścicieli klubów. To gwarancja dbałości o samopoczucie klientów i standard klubu, a te standardy są przecież coraz wyższe. Wystroje za miliony złotych, DJ-e zarabiający po kilka tysięcy złotych za jeden wieczór i alkohole, które nawet w hurcie kosztują po kilkaset złotych za butelkę. Warszawskie kluby muszą zarabiać, więc selekcjonują klientów pod kątem dosłownego „wyłowienia” tylko tych, którzy zostawią w nich najwięcej pieniędzy. To właśnie dzięki tym rozsądnym standardom możesz się bawić w otoczeniu, które jest bezpieczne, kulturalne i podobne do Ciebie. Znasz ten cytat z filmu „Miś”, że „klient w krawacie jest mniej awanturujący się”? Tak to właśnie działa.
Mówi się, że dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach. Cóż za kurtuazja! Mimo wszystko porozmawiajmy, bo warto. W warszawskich klubach jest drogo, a dlaczego, o tym pisaliśmy powyżej. Standardy kosztują. Kluby mają na siebie zarabiać, bo przecież żadnego biznesu nie prowadzi się charytatywnie. Ceny w lokalach kształtuje rynek, ale dużo zależy też od samego miejsca. Jedna i ta sama butelka alkoholu może być warta 50 zł albo 250 zł, w zależności od tego, w jakim otoczeniu ją otworzysz. Jest duża różnica między drinkiem wypitym w ciasnym przejściu między barem i toaletą gdzieś w klubie na obrzeżach miasta a drinkiem wypitym w ekskluzywnej strefie VIP. Warszawa była, jest i będzie droga, ale koszt zabawy zawsze determinuje miejsce, w jakim się bawisz. Kto chce oszczędzić, musi przełknąć niedogodności. Kto chce się poczuć jak król, musi szerzej otworzyć portfel.
Atmosferę w klubie muzycznym tworzy nie tylko sama muzyka, ale też aranżacja i przede wszystkim ludzie. W tym przypadku mamy do czynienia z prawdziwym kalejdoskopem możliwości. Począwszy od lokali, które remont widziały ostatnio gdzieś koło roku 2005, po te, które nadal pachną nowością. Do wyboru do koloru – kluby rockowe, popowe, z muzyką elektroniczną. Najlepsze kluby w Warszawie dbają o atmosferę dzięki dbałości o bezpieczeństwo klientów. Kluby są monitorowane i obstawione dyskretną, aczkolwiek zawsze gotową do działania ochroną. Ochroniarze reaguje na każde, nawet najmniejsze zakłócenie dobrej zabawy, a to jest w odczuciu klientów niezwykle ważne.