Start Zdrowie Probiotyki dla dzieci – prawdy i mity

Probiotyki dla dzieci – prawdy i mity

przez Redakcja

Jesień i wiosna to czas, kiedy przypominamy sobie o istnieniu probiotyków. Niestety, nie dlatego, że nagle doceniamy ich prozdrowotne właściwości, a dlatego, że często chorujemy, (za) często zażywamy antybiotyki i traktujemy apteczne probiotyki jako „osłonę” przy antybiotykoterapii. A przecież żywe kultury bakterii zamknięte w kapsułce albo saszetce mają znacznie więcej zastosowań. Warto o tym pamiętać przede wszystkim dlatego, że probiotyki dla dzieci można podawać maluchom cały rok i… Ale zacznijmy od początku.

Probiotyki

Probiotyki w kapsułkach, saszetkach syropach są zbędne. Wystarczy jeść jogurt naturalny, pić kefir i maślankę

TAK i NIE. Wszystko zależy od stanu naszych jelit. To w nich bytują na co dzień żywe kultury bakterii uszczelniających ścianki jelita i broniące dostępu bakteriom chorobotwórczym. Jednak stan naszej flory jelitowej bardzo łatwo zdezorganizować i wcale nie potrzeba do tego antybiotyków. Wystarczy zła dieta. U dzieci szczególnie szkodliwy jest nadmiar cukru prowadzący do kandydozy (grzybicy) czy robaczycy. Przychodzi moment, że dziecko zaczyna się skarżyć na bóle brzucha, ma problemy z zaparciami albo rozwolnieniami, staje się niespokojne, nadpobudliwe, często łapie infekcje, za czekoladę skłonne byłoby zabić. Nawet nie przychodzi nam wtedy do głowy, żeby zacząć od uregulowania pracy jelit. Bakterie probiotyczne w przetworach z fermentowanego mleka są oczywiście zbawienne, ale ileż trzeba by zjeść tych jogurtów, żeby dostarczyć organizmowi niezbędnej dawki kultur bakterii! Probiotyk dla dzieci w dowolnej postaci farmaceutycznej zawiera specjalnie wyselekcjonowane szczepy bakterii odpowiednie dla maluchów. Z kolei dla dorosłych – kilka lub kilkanaście szczepów bakterii probiotycznych – jogurt jeden lub dwa. Probiotyk podawany raz lub dwa razy dziennie działa szybciej i skuteczniej. Oczywiście probiotyczne przetwory mleczne można jeść cały czas. Jeśli probiotyki są elementem diety przez cały rok, może się zdarzyć, że odporność naszego dziecka wzrośnie na tyle, że zapomnimy o antybiotykach.

Probiotyki trzeba przechowywać w lodówce, a jeśli się o tym zapomni – nadają się do wyrzucenia

TAK i NIE. Wszystko zleży od preparatu. Ale nowoczesne probiotyki dla dzieci przechowywać można w temperaturze pokojowej. Producenci doskonale zdają sobie sprawę z tego, że zabiegani rodzice często działają impulsywnie i poniewczasie zdają sobie sprawę, że zostawili preparat na wierzchu. A jeśli jeszcze dziecko jest chore i probiotyk jest elementem antybiotykoterapii, w grę wchodzi wysoka temperatura, kaszel, katar… – wiadomo, że rodzic opiekujący się maluchem jest rozbiegany i wykonuje chaotyczne ruchy. Dlatego probiotyki dla dzieci najmłodszych wcale nie muszą leżeć w lodówce – wystarczy im kuchenny stół.

Probiotyki są niesmaczne i trudno je dziecku podać

NIE. Probiotyki dla dzieci występują w takiej ilości postaci farmaceutycznych, że bardzo łatwo je przemycić w jedzeniu lub piciu. Wystarczy wysypać zawartość kapsułki czy saszetki i zmieszać z pożywieniem. Z kolei probiotyk w syropie jest po prostu smaczny, zaś w kroplach – najłatwiejszy do podania: wystarczy wkropić specyfik wprost do buzi. Kłopotem może być podanie antybiotyku, ale nie probiotyku!

Probiotyki dla dzieci to byt zbędny. I tak nie działają

NIE. Po pierwsze, nawet jeśli staramy się utrzymywać najdoskonalszą zdrową dietę i tak nie unikniemy kontaktu z wysokoprzetworzoną żywnością, która źle wpływa na jelita i rujnuje naszą odporność. Zła dieta szczególnie zdradliwa jest dla dzieci. Probiotyki nie dopuszczają do niszczenia mikroflory jelit, a jeśli dojdzie do zachwiania  równowagi – szybko przywracają stan optymalny. Że kiedyś „nie dawało się dzieciom takich rzeczy”? To nie argument – odkrycia naukowe dały nam do ręki wspaniały oręż w walce z brakiem odporności, biegunkami czy skutkami ubocznymi działania antybiotyków. Dlaczego mielibyśmy z nich nie korzystać? Że nie działają? Może trzeba zacząć od podawania synbiotyku, żeby zbawienne kultury bakterii miały możliwość wzrostu i rozwoju? Co to jest synbiotyk? A, to już temat na kolejny artykuł…

Probiotyki zażywane stale sprawiają, że nasze jelita się rozleniwią

NIE. Probiotyki to nie preparaty na przeczyszczenie! Niektóre dzieci zażywają je stale: alergicy i maluchy obciążone rodzinnym ryzykiem alergii; dzieci cierpiące na zburzenia odporności czy choroby jelit. Probiotyki dla dzieci są w określonych przypadkach warunkiem koniecznym do prawidłowego funkcjonowania organizmu albo są elementem profilaktyki. Nie wolno myśleć, że dostarczanie organizmowi probiotyków w postaci preparatów aptecznych zaburza naturalne funkcjonowanie naszego organizmu – to nieprawda.

Zobacz także

Napisz swój komentarz

* Korzystając z tego formularza, zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych zgodnie z polityką prywatności.

Informujemy Cię, że przetwarzamy Twoje dane osobowe. Zanim zaczniesz przeglądać naszą stronę, prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami. Akceptuję Więcej